karma

Jak czytać etykiety karm

psy i koty

W sklepach możemy dostać różne rodzaje karm. Różnią się one zazwyczaj składem oraz kalorycznością. Sprzedawane są pod różnymi postaciami, jak sucha karma, puszkowana, czy o różnych rodzajach mięsa. Powinna być ona przez nas dobierana pod kątem naszego zwierzęcia. Zbilansowany posiłek to podstawa, wiedzą o tym dietetycy oraz sportowcy. Wbrew pozorom dotyczy to również zwierząt. Zbilansowane posiłki to najlepsze co możemy zrobić dla naszego czworonoga. Powinny być one zatem bogate w witaminy oraz minerały. Niestety właściciele często o tym zapominają, a co za tym idzie zaniedbują swoich milusińskich. Pierwsze co powinniśmy zatem zrobić przy kupowaniu karmy to analiza jej składu. Skupimy się tutaj na podstawach. Jeśli potrzeba Ci szerszej wiedzy na temat karmy dla kotów, zalecam sprawdzenie karma dla kota opinie. Jeżeli kupujemy karmę warto w pierwszej kolejności sprawdzić jej składniki. Oczywiście istnieje ku temu odpowiednia rubryka pod nazwą „skład”. Znajdziemy w niej listę użytych surowców. Jako pierwszy element sprawdzić należy rodzaj mięsa zawartego w karmie. W przypadku kotów i psów jest to mięso drobiowe. W przypadku braku takiej informacji należy zastanowić się nad kupnem takiego produktu. Osobiście nie polecam. Często można trafić na adnotację typu uzupełniające produkty pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. Ich również należy unikać. Nie da się sprecyzować o co tak właściwie chodzi. Zarówno koty, jak i psy są zwierzętami, które do prawidłowego funkcjonowania organizmu potrzebują białek zwierzęcych. Jeśli w karmie przeważa ilość białka roślinnego to znak, że jest gorszej jakości. W końcu jest ono znaczeni tańsze. Oczywiście zbyt wysoka jego ilość w diecie może spowodować pewne problemy. Wiedzą o tym doskonale właściciele. Niestety ale nadmierna jego liczba może powodować uszkodzenie nerek. W przypadku starszych zwierząt należy zwracać na to szczególnie uwagę. Częstym chwytem marketingowym jest również podawanie informacji na temat użycia świeżego mięsa w procesie produkcyjnym. To nic innego jak zagrywka czysto sprzedażowa. W końcu mączka mięsna posiada taką samą zawartość składników odżywczych. Zatem wcale taka karma nie odbiega jakościowo od tej z mięsem świeżym.